Opowiadanie o one direction

Opowiadanie o one direction
Wecia

wtorek, 12 lutego 2013

Rozdział 7

Ten rozdział dedykuje: Dziewczyna Polska
Obudziłam się w pokoju nie moim tylko czyimś ale rozpoznaję że to pokój Harrego obok był stolik nocny a na nim leżała kartka: Słodko śpisz nie budziłem cię bo jechaliśmy na próbę Viktoria przywiozła ci twoje ubrania są w szawce po prawo w drugiej i trzeciej szufladzie wykąp się czy coś ręczniki są w mojej łazience na przeciwko wanny Harry. Szybko wziełam ubrania i poszłam do łazienki, kompiel na prawde dobrze mi zrobiła o  dziwo były moje kosmetyki więc sie lekko umalowałam i ubrałam.. Zeszłam na dół gdzie były naleśniki jeszcze ciepłe. Usiadłam i miałam jeść gdy ktoś zadzwonił do drzwi postanowiłam otworzyć więc wstałam i otworzyłam.
-Harry wiem że wolisz Sashe pogodzę się z tym-zacieła się-oo hej Sasha nie szłyszłaś nie?-zapytała Viktoria
-Co y no nie-powiedziałam
-To ja przyjde poźniej pa-Wyszła
Dziwne postanowiłam iść dzisiaj się przejść do parku nie będe cały dzień w domu siedzieć tylko gdzie sa jakieś klucze? postanowiłam napisac sms do Harrego 'Harry macie zapasowe klucze chciałam iść do parku S' nie musiałam długo czekać' Są w szawce obok telewizora i nie wracaj zbyt późno bo będe się martwić H'
Słodkie nie? szybko udałam dię do wyznaczonego miejsca gdzie znalazłam klucze na w razie czego wziełam jeszcze pieniądze i telefon.Wyszłam z domu zamykając drzwi. To co powiedziała Viktoria zdziwiło mnie co miała na myśli to mówiąc, dziwne nie? Czy tylko ja tak uważam, chodziłam tak dobre 20 minut gdy postanowiłam wracać do domu cały czas o tym myślałam, wiem że to miała powiedzieć do Harrego i musiałam skłamać że nic nie słyszałam.W domu spokojnie wszyscy oglądali filmy więc dosiadłam sie do nich, powoli naprawdę zakochuje się z Hazzie po tym jak mi pomógł i wspierał, nie mogę im cały czas siedzieć na głowie musze się jak najszybciej wynieść oraz znaleść jakąś prace tylko jaką? Najlepiej wychodzi mi tylko taniec na róże czyli muszę nyć striptizerką i zamieszkać u Olivi od razu lepiej.
-Słuchasz mnie w ogóle -zapytał Harry
-Tak to znaczy nie zamyśliłam się a o co chodzi?-zapytałam
-Widać że się zamyśliłaś, idziemy do wesołego miasteczka?-zapytał
-Jasne tylko dajcie mi 10min-odpowiedziałam. Szybko znikłam za drzwiami gdzie założyłam to. do torebki schowałam pieniądze. portwel i klucze. Dosyć szybko byłam gotowa więc udałam się na dół gdzie wszyscy gotowi czekali na mnie, spojrzeli na mnie z niedowierzaniem bo gdy powiedziałam 10min to naprawdę mi tyle zajeło. Do wesołego miasteczka dojechaliśmy 20min a bawiliśmy się 3 godziny. Po powrocie udałam się do pokoju gdzie spakowałam do torby ubrania , z Olivią już gadałam na ten temat mogę u niej mieszkać ile chce. Po spakowaniu wzięłam za pisanie listu gdzie się popłakałam, po kochałam ich wszystkich jak rodzine oprócz Harrego go kocham normalnie tak w liście powiem mu że się w nim zakochałam . Po napisaniu listu nastawiłam sobie budzik na 4.00 gdy będe mogła uciec w ciuchach zasnełam. Obudził mnie buzik który szybko wyłączyłam . Poszłam do łazienki się przebrać złapałam za torbę gdzie miałam ciuchy i po cichu zeszłam do kuchni po czym zostawiłam list i kluczę udałam się do drzwi gdzie poleciały mi łzy i poszłam do Olivi gdzie ta pokazała mi 'mój' pokój poszłam jeszcze wziąść prysznic, z łazienki w ręczniku poszłam do pokoju gdzie przebrałam się w piżame i poszłam spać.

*****Rano oczami Harrego*****
Obudziłem się późno poszedłem do salonu zobaczyc kto jest byli wszyscy więc udałem się do kuchni po picie a na blacie zastałem klucze i list i pobiegłem do salonu.
-Chłopaki list!-krzynołem
-Czytaj szybko-powiedział liam
-Ok-zaczołem czytać- Cześć tu Sasha nie wiem który z was to czyta więc powiem wam że jestem bezpieczna nikt mnie nie porwał ani nic nie szukajcie mnie ani nie próbujcie  to nie ma sensu wyjechałam z miasta może z kraju.
Niall-wieczny głodomorze jest ile chcesz ale zdrowe żeczy.
Lou- przzyjacielu marchewkowy pocieszaj wszystkich po moim zniknięciu  i pozdrów Eleonor.
Liam- Bądź nadal odpowiedzialny Daddy
Zayn- nie siedź tyle w łazience przy lusterku bo twój wygląd tylko się pogorszy
Harry teraz niech on czyta dla siebie-zaczołem czytac cicho-Harry powiem prosto z mostu Kocham cię tak to dobre określenie przy pisaniu listu poroniłam kilka łez trzymaj się proszę i znajdź osobę która będzie ciebie warta ja nią nie jestem na prawde pozdrów chłopaków ode mnie i po dziękuj za pomoc oczywiście tonie też dziekuje Sasha.
Po przeczytaniu listu się popłakałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz