*kilka dni poźniej, oczami Sashy*

Moje życie nabrało kolorów chodziłam z Zayn'em już dobry tydzień, do szkoły chodziłam ale unikałam Victori, biedna nie wiedziała o co chodzi mogła nie całować się z Harrym a ona wie że mi sie podobał i nadal podoba ale okazało się że to tylko zauroczenie a Zana kocham to już potwierdzone.Dzisiaj środa wstałam o 5:30 jak zwykle, zwlekłam się z łóżka po czym poszłam do łazienki pod prysznic siedziałam tam z 30min, miałam dzisiaj zły humor.Pomalowałam się i ubrałam to:------------------------------->
Zjadałam na śniadanie tosty o 7:00 wyszłam z domu po czym udałam się po olivke, tak zaprzyjaźniłyśmy się poznła chłopaków i kręci coś z Niallem ale ja sie nie wtrącam.
Odłożyłam książki a do mnie podszedł Harry chwila patrzył sie na mnie dziwnie więc sie odezwałam:
-Brudna jestem czy co?-zapytałam poważnie
-Nie tylko nigdy nie zakładałaś krótkich spodenek -zapytał i uśmiechnął sie pokazując swoje białe ząbki i dołeczki w policzkach.
-A co kurwa nie pasuje ci to spierdalaj ok!-syknełam mu prosto w twarz i poszłam do Zayna, on na powitanie obdarował mnie buziakiem w usta, tak zadaje się z nową bandą Zayna ciesze sie z tego bo jak Viktoria podejdzie to wszyscy reagują znają opowieść i nie są z niej zadowoleni bo wszyscy lubili Victorie która właśnie podeszła.
-Hej Sasha możemy pogadać-powiedziała a obok niej stał Harry
-Ona kurwa nie będzie z wami rozmawiać, jasne!-Odezwał sie Tomas, nasz kolega z bandy
-Właśnie Tomas ma racje a po za tym ona nie chce-powiedział Zayn a ja sie w niego wtuliłam i zaczełam płakać
-Jak chcesz ale kurwa pożałujesz rozumiesz Sasha, bój się-powiedziała i wybuchła śmiechem
-Victoria nie będziesz jej grozić rozumiesz !!-wykrzyczał jej Zayn w końcu Zayn i Harry zaczeli sie popychać aż w końcu doszło do ręku czynów wszyscy ich powstrzymaliśmy Harry miał tylko rozciętą wargę a Zayn łuk brwiowy i wargę zaprowadziłam go do pielęgniarki a ta go opatrzyła po lekcjach zaprosiłam go do siebie oczywiście nie obyło się bez moich kazań co do zachowania w szkole.
-Ej Sasha czemu twojej mamy nie ma w domu cały czas?-zapytał a mi spłyneła łza po policzku po czym szybko ją wytarłam
-No bo wiesz jak by ci to powiedzieć-jąkałam sie a on mnie przytulił
-Powiedz prosto z mostu wszystko zrozumiem, nie będe się śmiał obiecuje-powiedział poważnie i postawił mnie na przeciwko siebie
-No dobra chcesz prawde więc moja mama się ..... sprzedaje za pieniądze-powiedziałam po czym poryczałam sie , Zayn mnie przytulił i powiedział że wszystko będzie dobrze.
-A może chcesz z nami zamieszkać ?-powiedział bardzo poważnie
-A to nie będe wam przeszkadzać?Nie mam pieniędzy żeby sie dołożyć.-odpowiedziałam z zakłopotaną miną
-Za nic nie będziesz płacić ,a za to będziesz nam gotować-odpowiedział po czym pocałował mnie w czoło-więc pójdź sie pakować ja poczekam i zrobie herbate.
-Ok-poleciałam z uśmiechem na góre byłam zadowolona i poszłam się przeprać i pakować.
Ubrana byłam w to:---->
Spakowana zeszłam na dół napisałam dla mamy list
: Mamo wyprowadziłam sie do chłopaka z tej racji że nie będe mieszkać z prostytutką nie powiem ci gdzie to jest bo będziesz mnie nachodzić, policjie możesz zawiadomić ale i tak oni nic nie zrobią więc powodzenia z klijętami.
Sasha <3
Po tym pojechaliśmy do chłopaków mieli zdziwione miny a Harry jakiś zadowolony, postanowiłam mieć pokój z Zaynem bo w końcu jest moim chłopakiem.
*2miesiące później*
Dzisiaj jest 17grudnia wigilia klasowa, tak musze to przeżyć ale niedługo święta jade z Zaynem do jego rodziców z mamą kontaktów nie mam.
Na wigili było dużo osób oczywiście wylosował mnie Harry i dał mi kolczyki z sercem i prezerwatywy których nie wyjomowałam tylko wychodząc ze szkoły wrzuciłam je do kosza.
Poszłam sie przebrać w jakieś normalniejsze ciuchy bo dzisiaj jedziemy o 18 z Zaynem do Bradford.
Czekałam na Zayna bo właśnie z próby a ja byłam ubrana tak:------------>
a na to brązowy płaszczyk.Gdy przyjechali ja już biegałam po domu by niczego nie za pomnieć, tak umiem biegać w szpilkach nauczyłam sie na występach tanecznych.Gdy mnie zobaczyli mieli oczy jak 5zł.Zdziwiłąm się bo nigdy nie widzieli jak dziewczyna biega na szpilkach?
-Co sie patrzycie no, widział ktoś moją kosmetyczkę!!-wydarłąm się i nadal biegałam a bagaże w holu po rozrzucane.
-Kochanie nie denerwuj sie złość szkodzi pięknu-powiedział i złapał mnie w pasie, obdarowałam bo pocałunkiem a ja sie wyrwałam i popatrzyłam mu w te śliczne czokoladowe paczadełka które należą do mnie <3
-Może i tak ale ja piękna nie jestem, wyglądam jak zoombi heh-powiedziałam po czym założyłam płaszcz i torebke- możemy iść-krzykłam a Zayn wziął moją i swoją walizke a ja sie z nim kłóciłam że ja wezmę swoją walizke i tak na marne mówił 'szpilki sobie złamiesz'.Co ja z nim mam??
Jechaliśmy dobre kilka godzin zasnełam po 30min drogi, śpiąca byłam.Obudził mnie Zayn że już jesteśmy wyszłąm z samochodu do prawie zendlałam dom był wielki i ładny i wogóle OMG!
Weszliśmy powitała nas Zayna mama Trisha i ojciec Yassar.
Odrazu przyleciały jego siostry no coż sie dziwić dawno go nie widzieli.
Mama Zayna odrau mówiła coś w tym stylu :'Zayna ładna będzie z niej pani Malik' albo 'Ładna dziewczyna spodziewacie sie potomstwa?'.Masakra takie pytania na początek.
O 22 Zayna zaprowadził mnie do 'naszego pokoju' był cudny!!
o 1 poszliśmy spać ale oczywiście nie obeszło się wiecie od współżycia.Potem oddaliśmy sie w kraine snów.
*22grudnia dalej oczami Sashy*
Od kilku dni wymiotuje nie wiem musiałam się czymś zatruć.Wstałam koło mnie nikogo nie było więc pościeliłam łóżku i poszłam się ubrać, założyłam to:
(bez plecaka)Zeszłam na dół na śniadanie nikogo nie było zastałam tylko liścik :
Witaj kochana z tej strony Trisha mama Zayna ,pojechaliśmy kupić prezęty bo z tego co wiemy tu już masz, w prawej górnej szawce od wejścia znajdziesz test ciążowy z tego co wiem ostatnio źle sie czujesz i wymiotujesz więc sobie zrób.
Trisha ;)
Zajebiście jeszcze myślą że jestem w ciąży, zebrało mi sie nagle na wymioty więc pobiegłam do ubikacji, po wszystkim postanowiłam zrobić test.Po 10minut oczy mi się zaszkliły a wynik wyszedł pozytywnie jak ja mu to powiem może tak ' Hej Zayn będziesz tatusiem przepraszam zepsułam ci kariere' Nie tak nie może być.Pobiegłam do pokoju test trzymałam w ręku wciąż płakałam w końcu do pokoju wszedł Zayna a test szybko schowałam do spodni.
-Kochanie co sie stało?-powiedział zatroskany po czym podszedł do mnie i mnie przytulił-Co tam schowałaś pokaż-poprosił ja cicho wyjełam to i mu podałam
-Sasha kurwa powiec mi co to jest-wykrzyczał mi to prosto w twarz
-No japierdole testu ciążowego nie rozróżniasz a może jesze mi powiesz że nie wiesz jaki wynik co!!-wykrzyczałam i zbiegłąm na dół wziełam kórtkę i wybiegłam z domu.
Boże co ja zrobiłam usune to dziecko jestem za młoda.Nie wiem jak powiedzieć to Trishy więc powiem prosto z mostu że sie wyniose usunę dziecko i zapomnimy niechce by Zayn miał przez to problemy.Wróciłam do domu i poprosiłam Trishe czy możemy iść porozmawiać zgodziłą się więc poszliśmy do jej pokoju.
-No co Sasha chciałaś powiedzieć-zapytała ciekawie
-No pamiętasz jak kazałaś mi zrobić test-odpowiedziałam a ona powikała mi głową na tak-no więc on wyszedł pozytywnie i Zayn na mnie na krzyczał i ja wtedy wyszłam i wszystko przemyślałam i postanowiłam dziecko usunąć i wyjechać-mówiłam ze łzami w oczach a zaras przyszedł do pokoju tata Zayna Trisha mu wszystko wyjaśniła.Ojciec Zayna sie zdenerwował i poszedł do niego było tylko słychać krzyki coś w tym style ' Synu musisz sie zaopiekować dzieckiem ona chce je usunąć' to było ostatnie co słyszałam, po 5 min przyszedł Zayn przytulił i powiedział na ucho *przepraszam*Poszliśmy do pokoju porozmawiać.
-Sasha powiec czemu chciałaś dziecko usunąć-zapytał zatroskanym lecz poważnym głosem
-Musze ja ci tylko kariere zepsuje po za tym jesteśmy młodzi!-Powiedziałam już płacząc
-Nikt mi kariery nie zepsuje to mnie tylko cieszy rozumiesz jestem z tego zadowolony wychowamy je razem, a teraz choć zadzwonimy do chłopaków im powiedzieć-odrazu się uśmiechnął tak jak ja poszłam szybko poprawić sie bo wyglądałam strasznie.
Gadaliśmy z nimi dobre 40min po czym postanowiliśmy im powiedzieć
-Ej chłopaki ogar mamy wam coś do powiedzenia-zaczął łagonie Zayn
-Coo kupiłeś 5t żelków-wykrzyknął Niall
-Niall zamknij sie chcemy wiedzieć-odpowiedział Liam
-Nie kupiliśmy żelków chcemy wam powiedzieć że zostaniecie wujkami!!-krzykneliśmy do ekranu a tam miny jak z grobu
-Twoja siostra zaszła w ciąże?-zapytali chórem
-Nie my będziemy mieć dziecko głupki-powiedziałam i przytuliłam sie do Zayna
-Co ale że wy rodzine a my że wujki?-zapytał harry-ale to ja chciałem mieć z tobą dzieci -powiedział po czym wyszedł z domu trzaskając drzwiami.Dobra przyznam to było dziwne Harry Edward Styles mówi mi że to on chciał mieć ze mną dzieci??Kurwa coś jest nie hallo.
-Wyślemy wam na święta śpioszki kochani-odezwał sie wesoły Lou jak zwykle mu na żarty sie zabrało.
-Jak chcesz ale nie wiadmo jak płeć!!-uśmiechnełam się i dałam Zaynowi buzi w policzek.
Skończyliśmy gadać z nimi po 30min i wróćił harry przeprosił i przyznał że sie we mnie kocha.Dziwne postanowiliśmy z Zaynem iść spać bo jutro ubieramy choinke.
Kładliśmy sie spać dał mi buziaka w suta i pocałował mój brzuch i powiedział coś w stylu *dobranoc kochanie już niedługo zobaczysz tatusia* uśmiałam sie i zasnełam.
*Rano*

Wstałam rano około 10:30 poszłam się umyć i umalować założyłam to :---->
Zeszłam na dół a tam rodzinka siostry Zayna więdzą już i są zadowolone że zostaną 'ciociami' heh zdaża się.Na śniadanie zrobiłam sobie płatki z mlekiem o 11 wyszliśmy po choinke na rynek.
chodzilmy długo a mi i tak w kórtce zimowej było zimną nic nie mówiłam bo nie chciałam Zayna straszyć.
o 13 byliśmy w domu i odrazu ubraliśmy choinkę która wyglądała tak:-------->(niżej)
Była cudna może nie załądna ale na żywo wyglądała pięknie , pomogłą robić Trishy potrawy na jutro a ona z Zaynem uparli sie że muszę odpoczywać bo jestem w Ciąży więc usiadłam na kanapie i postanowiłam zadzwonić do mamy powidaomić ją że będzie babcią.
odebrała po3sygnale.
-Witaj córciu czemu sie nie odzywałaś, przyjedziesz na święta?-Pyta zła, było słychać w głosie

-Nie mamo jest u chłopaka rodziny i chciałam ci coś ważnego powiedzieć-powiedziałam zestresowana jestem ciekawa jak zareaguje.
-No więc mów co tam-odpowiedziałą spokojnie
-Mamo zostaniesz babcią-powiedziałam myślałam że mnie opiepszy a tu tak spokojnie
-Gratulacje córeczko poznasz mnie z ojcem dziecka chyba że nie wiesz kto to-odpowiedziała a ja sie zaśmiałam
rozłączyłam si i zasnełam na kanapie.
Obudziłam się o 17 byłam przykryta kocem pewnie moje słońce mnie okryło pomyślałam.
Wstałam złożyłam koc i poszłam do ubikacji się załatwić.o dziwo nikogo w domu nie ma.
Żadnej wiadomości nic , postanowiłam się przejść i wysłać sms do Zayna.Wysłałam mu sms o takiej treści *Kochanie gdzie jesteście nie ma żadnej kartki?Wyszłam na spacer jakbyście przyjechali S*
po 5min dostałam wiadomość *Pojechaliśmy do rodziny nie chcieliśmy cię budzić więc cie zostawiliśmy ale właśnie wracam ciocia kupiła nam już ubranko, czekam Z*
Chodziłam z 30min postanowiłam iść do domu bo zimno a akurat zaczął śnieg padać.
Wróciłam do domu i przypomniało mi się że jutro Lou ma urodziny i wysłałam mu sms:*Lou wszystkiego naj kochany żyj nam 100lat, wiesz pisze dzisiaj bo jutro wigilia i takie tak i czasu nie będzie S*Dostałąm odpowieć z Dziekuję i coś ale nie truje tym czasu.poszłam spać o 22 znowu nie wiem ale wcześnie chodze spać.
*Rano*
Obudziłam się o 12 co tak późno nikt mnie nie budzi lol!
Do 14 chodziłam w piżamie ale o 16goście mieli już sie schodzić więc postanowiłam iść na góre ogarnąć i się umyć, prysznic zajął mi 30min umalowanie też tyle samo , teraz tylko ubranie i fryzura a do przyjęcia zostało 40min szybko założyłam to:
I sie zaczeło każdy nam gratulował dostaliśmy śpioszki pampersy dla dziecka i inne.
Ja dostałam różową sukienke i złoty naszyjnik z diamentami (prawdziwymi)
Zayn perfumy koszule i bokserki, heh.
.
Swięta mijają szybko.
*****************************************************************8
Kochani ja to mam wene, dzisiaj do szkoły nie szłam więc napisałam, wiem w chuj długi, nie wiem czemu ale tak mi sie pisać chciało pisałam go z godzinke ale ok.Piszcie komentarze bo inaczej nie wiem czy mam pisać.
Dzięx za tyle wejść