Obudziłam sie 8 6;30 , poszłam wykonac poranne czynności i zrobić lekki make-up i założyłam to:
Założyłam słuchawki i włączyłam Hi-fi Banda-Noc nie daje snu.Zeszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.
Zrobiłam sobie z nuttellą , o 7 wyszłam z domu bo do szkoły miałam dobre 25min a autobus nie odjeżdżał z tej kamienicy.
Po drodze napotkałam Victorie szłyśmy rozmawiając i się śmiejąc połowa osób pewnie uważało nas za wariatki ale ja mam to w dupie nie wiem jak Victioria.
Gdy doszłyśmy do szkoły poszłam do szafki po książki zamykając ją napotkałam nie miłego człowieka czyli jedno z 5 wariatów którzy sie na mnie patrzyli.
-Hej Harry jestem-wyciągnął dłoń
-Elo Sasha ale nie gadam z dziewczynami-nie podałam mu ręki tylko posłałam mordercze spojrzenie
-Dziewczyną nie jestem a czy chciałabyś może ze mną pójść po szkole do parku?-zobaczyłam w jego oczach strach
-Dobra ale weź wyluzuj bo widać ci w oczach strach, więc w parku o 16:30.-Zrobiłam mine Wtf .. i poszłam.Wszystkie lekcje mineły szybko po szkole poszłam do domu poprawić make-up i się przebrać.Założyłam czarne leginsy , filetowo-czarną tunikę na to czarne bolerko a buty różowe conversy.
Wyszłam z domu o 16:10 bo do parku miałam 5 min a jeszcze poszłam do sklepu po papierosy i w drodze do parku zapaliłam.Na Stylesa długo czekać nie musiałam bo przyszedł zaraz po mnie jeszcze wtedy gdy paliłam
-Hej widze że masz taki sam nauk jak nasz Zayn ale mi to nie przeszkadza-odrzekł posyłając mi ten jego śliczny uśmieszek
-Hej tak pale aaa jak mi powiesz kto to Zayn to pogadamy- puściłam mu oczko
-Nie mówisz że nie znasz nas-Bił się pięściom w czoło
-A co ja wszech wiedząca kurwa nie jestem więc gadaj albo spadam
-Wiec ja , Zayn,Liam,Louis i Niall tworzymy zespół One Direction
-AA i tak nie słyszałam - powiedziałam wyrzucając papierosa i gasąc go piętom
Gadaliśmy dobre 3godziny gdy w końcu musiałam iśc do domu odprowadził mnie do domu a na pożegnanie przytulił mnie a ja mu dałam buzi w policzek chowając mu kartke z moim numerem telefonu do kieszeni.
*Oczami Harrego*
Gdy ją zobaczyłem na rozpoczęciu cieszyłem sie jak głupi a gdy sie okazło że jeszcze będe z nią chodził do klasy to jest coś.Następnego dnia postanowiłem zaprosić ja na spacer zgodziła się.Wtedy wiedziałem że sie zakochałem chyba że to zauroczenie no nic nad tym pomyśle w domu.Gdy wracaliśmy z spaceru zapomniałem poprosić ją o numer .W domu byłem zły sam na siebie rzuciłem kurtke w kąt z której wyleciała karteczka z numerem i z tekstem *Napisz przed snem S*Zaczołem biegac po domu i krzyczeć aż w końcu Li pomógł mi się ogarnąć.
*oczami Sashy*
Wróciłam do domu bolerko rzuciłam w kąt i poszłam się wykąpać i zmyć makijaż i założyć piżamke ja spałam tylko w bieliźnie.położyłam sie po czym przyszedł mi sms od Harergo*Hej chyba nie śpisz co? H xoxo*oczywiście mu odpisałam nie wiem czy to było zauroczenie czy co.*Jasne jeszcze nie ale pozwolisz że juz pójdę bo puźno do jutra w szkole S xoxo*.Nawet niewiem kiedy usnełam.
**************************************************************
Wiem rozdział krótki za to sorrka ale weny za bardzo nie mam i sorrka za błędy
kom poprosze

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz