-Sasha czemu nie pijesz przeciesz ty zawsze piłaś-odezwał sie Lou
-Głąbie może dlatego nie pije że w ciąży jestem, jeja Lou mówiliśmy wam-odezwałam sie po czym walnełam go w ramie.
Po obiedzie chciałam pozmywać ale Harry powiedział ' Nie można ci się przemęczać' więc poszłam na kanapę i włączyłam tv nie leciało, Zayna nie było bo powiedział że gdzieś musiał wyjść.
Po 10min oglądaniu plotek pani zaczeła temat Zayna:
Jak wiecie Zayn Malik ze sławnego boysbandu ma dziewczyne czy może miał Sashe spędził z nią święta ale dowiedzieliśmy się przed chilą że Zayn nie spędza tutejszych chwil z Sashą tylko z Perri Edwards z Little Mix oto fotografie które nabyliśmy:---------->Oczy momentalnie mi sie zaszkliły poszłam się spakować bo skoro on ma inną to po co ja tu z nim będe myślał że nie dowiem się że , nie wyjade że mu wybacze on tak zawsze tylko teraz nie pomyślał że będziemy mieli dziecko, miałam taką ochotę zapalić ale nie mam i nie mogę bo jestem w ciąży,Zeszłam na dół cała zapłakana i złapałam pierwszą lepszą paczkę żelków i tabletek na stres.Wysłałam mu sms * Nie nawidze cię rozumiesz koniec nie chcę cie znać!!S*Po czym rozpłakałam się i nie czekałam długo dostałam sms z odpowiedzią* O co ci chodzi co chłopaki ci nagadali?Zaraz będe w domu nie płacz nic głupiego nie rób Z*
Tak nagle się mną martwi że ja nie moge na początku mnie zdradza z jakąś Perrie a teraz co tak mnie kocha pewnie będzie bez bronnego grał ja się nie na biorę!Nie czekałam długo bo zaraz przyszedł ja zamknełam drzwi na klucz i dalej płakałam naszczęscie chłopaki się nim zajeli tylko szkoda że wszystko było słychać:
-Harry kurwa co jej nagadałeś co-krzyczał mój były chłopak. Tak były dobrze słyszycie.
-Ja nic ale nie całuje się z Perrie a wiesz że masz dziecko co? pewnie powiesz że zapomniałeś co, ona cie teraz znać nie chce a zresztą nie dziwie ci się-syknął Harry poczym poszedł bo było słychać trzask drzwiami ja postanowiłam się wynieść niech on mieszka z tą całą Perrie.
Poszłąm się wykąpać i od nowa umalować, założyłam to:--->Wyjełąm walizke i dokończyłam pakowanie, postanowiłam teraz wyjść więc otworzyłam drzwi a Zayn odrazu dopytywał się o co chodzi.
-Sasha gdzie ty jedziesz no weź co ja ci zrobiłem-dopytywał bez skutku
-To ja ci kurwa przypomne może kojarzysz Perrie Edwards co ta słynna baba z girlbandu, hhm może nie znasz a no to masz kurwa problem!!-wkrzyczałam i wyszłam naszczęści miałąm lokum, zadzwoniłam wcześniej do olivki zgodziła sie mnie przenocować wie w jakiej jestem sytuacji a i wie że jestem w ciąży, jej rodzice wyjechali na kilka dni w telegacje.
Doszłam do jej domu nie jest za wielki nawet to i dobrze zrobiłą mi herbate i tak gadałyśmy z 3 godziny aż nie wybiła 22 o tej godzine poprosiła żebym jej to wytłumaczyła więc opowiedziałam.
Zeszło nam do 22:30 wtedy zaczął mnie strasznie brzuch boleć Olivka była w kuchni zaczełąm ją wołać .
-olivia!!!!-krzyczałam
-Sasha co ci sie dzieje- zaczełą panikować- zadzwonie po karetke czekaj.
Nie było jej z 5min a ja nadal sie z bólu zwijałam lekarze przyejchali po 10min zabrali mnie na nosze a ja nadal zwijałam się z bólu ale nagle odleciałam to chyba po tych lekach.
*oczami Zayna*
Ale jestem wkurwiony po co ja ją zdradziłem oczywiście zerwałem już z Perrie ale ja głupi byłem przecież wiedziałem paparazzi ale też wiedziałem że Sasha jest w ciąży a jak coś się stanie albo im coś się stanie a jak umrze to będę obwiniać tylko siebie.
Zaczął dzwonić mi telefon numer nie znany i tak odebrałem:
-Witam z tej strony doktor Pawlikowski, czy rozmawiam z Zaynem Malikiem?-zapytał dość spokojnie
-Tak to ja o co chodzi-zapytałem zmartwionym głosem
-Ja w sprawie panny Sashy, trafiła do nas z bardzo mocnymi bólami brzucha prawdopodobnie może poronić czy mógł by sie pan zjawić w szpitalu św.Tomasza?-odpowiedział
-Tak będe jak najszybciej dziękuje za informacje-powiedziałem
-Do widzenia- powiedział i się rozłączył.
-KURWA-krzyknąłem i zbiłem jakiś wazon nagle zjawili się wszyscy
-Zayn co ci jest?-zapytał Liam
-Sasha jest w szpitalu może poronić a to kurwa wszystko przeze mnie rozumiesz ja ją zraniłem, to wszystko przeze mnie!-krzyczałem
-To jedziemy do szpitala na co czekamy-odpowiedział Lou i zbiegliśmy i ruszliśmy
*oczami Sashy*
Obudziłam się w białym pokoju wszystko mi sie przypomniało obróciłam głowe w prawo a tam szóstka przyjaciół, tak razem z Zaynem miał złożone ręce i chyba płakał i coś do siebie mówi w stylu 'To przeze mnie' mam nadzieję że nie poroniłam bo jak tak to go chyba zabije ale dosłownie dojdzie do rękoczynów obiecuje!
Wszedł lekarz oznajmił mi że prawie poroniłam ale udało się uratować wtedy na mojej twarzy powitał uśmiech, za 2dni miałam wyjść.Porozmawialiśmy z Zaynem na spokojnie wybaczyłam mu bo go kocham i ma ze mną dziecko.Posiedzieliśmy tak póki nie skończyła się godzina odwiedziń.
*2dni poźniej*
przyjechali po mnie jak słodkoo z racji tej że byłam już w drugim miesiącu ciąży zaokrąglił mi sie już brzuszek i troche było go widać wyszłam ze szpitala koło 20, późno ale czekał aż przyjdzie mój lekarz i wypisze mi skierowanie.Wróciłam i od razu udałam się spać.
*7miesięcy później*
Obudziłam się w nocy ze strasznymi skurczami spojrzałąm na zegarek była 2:26 zaczełam szturchać go żeby sie obudził a on miał to gdzieś.
-Zayn wstawaj szybko-krzyczałam cicho
-Dobra kobieto daj sie wyspać - odpowedział zaspanym głosem
-Zayn no wstawaj to już!!-krzyczałam na niego a on wstał jak poparzony i zaczął ciuchy pakować jak skończył wybiegł na korytarz i zaczął się drzeć.
-WSTAWAĆ CZERWONY ALARM!!!!-krzyczał na cały dom
-O co ci chodzi Zayn-wyszedł zaspany Lou
-SASHA DURNIU RODZI!!-krzyczał mi się tak z tego śmiać chciało ale nie mogłam bo skurcze były coraz mocniejsze
Wszyscy zaczeli biegać po domu Harry wziął walizkę a Zayn mnie.Dojechaliśmy po jakiś 15 minutach pielęgniarka od razu za dzwoniła po mojego doktora i wzieła mnie na porodówke razem z Zaynem.
Krzyczałam z bólu, poród bardzo boli ale po 3 godzinach urodziłam śliczną zdrową córeczkę która wyglądała tak:-------->
Zayn przeciął pępowine ale jak mówi prawie sie nie zrzygał haha.
po wszystki przybiegli chłopcy tacy uradowani, jak zobaczyli dziecko to szczena i opadła mówią że podobna do mnie i do Zayna oczy ma po tacie a nos po mnie heh prawda że słodkie.
okazało się że rodzice Zayna przyjechali specjalnie bo Zayn miał mnie gdzieś zabrać daleko.
Do domu wróciłam po3 dniach po czym poszłam odrazu spać.Zayn zają się małą oczywiście.
Następnego dnia wstałam wykąpałam się i ubrałąm w to:
A właśnie małą nazwałam Emili Olivia Malik, jeszcze nie brałam ślubu ani nie jestem zaręczona z Zaynem.
Poszłam po małą wykąpałam ją i ubrałam jej to:
Naprawde słodko wyglądała poszłąm na dół razem z Emili, dałam ją Harremu żeby się z nią pobawił bo ja musze zjęść śniadanie i spakować siebie i Emili bo jedzie do dziadków a ja z Zaynem gdzieś na wakacje.
Po4godzinach wszystko zrobiłam wszystko z tej racji że był sierpień było ciepło.Mała urodziła się 21sierpnia tydzień wcześniej od urodzin Liama dziwne nie?
A zdarza się zawieźliśmy Emili z Zaynem do dziadków.
po tem pojechaliśmy nie wiem gdzie bo miałam na oczach chustę.
Jechaliśmy czy coś z 4godziny po tem byliśmy w chotelu Zayn kazał mi sie ubrać w jakąś ładną sukienkę założyłam to:
Czekałam na niego a on znowu zawiązał mi oczy i jechaliśmy z 30min po czym wchodziliśmy na góre zdją mi chuste na więży Eiffla wow jestem w paryżu. JARAM SIĘ!!
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy z godzine po czym Azyn wstał i uklęknął koło mnie i zadał pytanie:
-Sasho kocham cię nad życie mam cudną córeczkę Emily i spytam się czy zehcesz zostań Panią Malik?-powiedział po czym wyciągnął z kieszeni czerwone pudełko w kształcie serca i otworzył , był tam wspaniały pierścionek postanowiłąm zrobić mu na złość.
-Nie-po czym odrazu posmutniał chciał wstać a ja go zatrzymałam-Nie nie wiem że mnie kochasz nad życie ale wiem że mamy cudną córeczkę i tak zostanę panią Malik głuptasie-odpowiedziałam po czym założył mi taki pierścionek:
Wziął mnie na ręce i zrobił tak zwaną karuzele po czym wróciliśmy do chotelu i poszliśmy spać.
*********************************************************
Dzięki za tyle wejść tylko proszę was jeszcze o komentarze!



do tego w tym kolorze szpilki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz