Opowiadanie o one direction

Opowiadanie o one direction
Wecia

sobota, 12 stycznia 2013

Prolog

            *Oczami Sashy*
Dzisiaj jest rozpoczęcie roku szkolnego a w tym drugi rok uczenia się w liceum.
Była 9 więc poszłam wykonać poranne czynności i zrobić lekki make-up.Byłam ubrana w to:

Jak zwykle rano zapaliłam papierosa.Była już 10 więc zabrzmiał dźwięk pukania oczywiście była to moja przyjaciółka Victoria.
-Gotowa?-zapytała uczieszona dziewczyna
-Jak zwykle kochana-Powiedziała wychodząc z domu
-Jak myślisz dojdą jakieś ciacha?
-Ta pewnie frajerzy a nie ciacha*-*-Nie nawidze jak pytają mnie o chłopaków
Doszłyśmy duży tłum ludzi dostawał sie do szkoły, szliśmy jak reszta na sale gimnastyczną gdzie dyrektor ogłosił 2godzinny apel , cały czas mi i Victori spoglądali jacyś chłopcy było ich 5 cały czas myślałam że nie wytrzymam i zaraz im krzywdę zrobię!!









************************************************************
Wiem prolog głupi ale wena mi nie przychodzi szybko ale nad rozdziałem myśle
A teraz gif:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz